Bullet journal lipiec 2018

Mój Bullet journal na wakacje + recenzja Memo Booka

Są miesiące, w których jestem mocno zorganizowana i moje bujo aż pęka w szwach od zadań. Są też takie, kiedy widać pustki, a czasem nawet do niego nie zaglądam. Nie znalazłam jeszcze idealnego rozwiązania, ale te poszukiwania sprawiają, że bullet journal jest dla mnie dużo lepszy niż zwykły kalendarz. Jednak podczas wakacji postanowiłam zrealizować jak najwięcej projektów, przez co muszę być w pełni produktywna. Dlatego w tym miesiącu spróbowałam trochę innego sposobu – tygodniówki w bujo.

 

Bullet journal lipiec 2018

 

Lipiec w bujo

Nigdy za bardzo nie lubiłam kalendarzy z konkretnymi godzinami, bo gdy takie miałam, zapisywałam w nich tylko te wydarzenia, które miały się dziać o danej porze np. wizyta u dentysty czy sprawdzian z matematyki. A reszta kalendarza świeciła pustkami, bo nie chciałam planować dnia co do godziny. A nawet jeśli to robiłam, nie trzymałam się tego.

Kilka czynników sprawiło jednak, że zmieniłam zdanie i zaczynam przekonywać się do tego sposobu. Po pierwsze postanowiłam, że przez okres wakacji będę wstawała codziennie o 9. Wiem, może zabrzmi to dziwnie, bo niektórzy wstają już o 6 i wcześniej, ale należę do nocnych marków i lubię kłaść się późno i spać nawet do 11.

 

bujo lipiec 2018

 

O ile w roku akademickim mam mniej więcej określone kiedy muszę wstać, jechać na uczelnię oraz kiedy wracam, to w wakacje nie mam nic. Sama muszę to wszystko zaplanować. Dlatego godzinowy układ pomaga mi w zorganizowaniu dnia tak, żeby zrobić jak najwięcej rzeczy.

Nie trzymam się bardzo planu i jeśli coś się przedłuży, ale zmienię kolejność, to świat się nie zawali. Ważne jest dla mnie, żeby na koniec dnia wszystkie zadania były odhaczone.

 

planner lipiec 2018

 

Miesięczny kalendarz jest u mnie co miesiąc praktycznie od początku prowadzenia bullet journala. Nie wyobrażam sobie bez niego życia. W tym wpisie możecie zobaczyć jak wyglądał w styczniu.

Jeśli chodzi o wygląd, postanowiłam w tym miesiącu postawić na linię przerywaną. Bardzo łatwa do zrobienia, nawet jeśli ktoś nie umie rysować (wystarczy namalować kreski pomiędzy kropkami i już nie ma problemu z tym, że są nierówne). Jeden dzień na jednej stronie to za dużo dla mnie (jak na razie) a tydzień na dwóch stronach sprawdza się idealnie. Mogę dzięki temu przygotować codzienną listę zadań do zrobienia.

bullet journal sierpień 2018

 

Sierpień 2018 w bujo

Poza lipcowymi tygodniówkami zrobiłam już wstęp do sierpnia. Tym razem postanowiłam, że spróbuję z mood trackerem, którego nigdy wcześniej nie robiłam. Łańcuszek z gwiazdek, w którym każda gwiazda oznacza jeden dzień.  Oczywiście nie obeszło się bez pomyłki – napis habit tracker zamiast mood. Ale nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Staram się nie popaść w perfekcjonizm.

Do sierpniowej okładki wykorzystałam naklejki z biedronki. Listki są zamiennikiem piór w łapaczu snów. Przez to, że mam teraz więcej wolnego mogłam sobie pozwolić na trochę kreatywnego powiewu w bujo. Podczas sesji mój bujo wyglądał dość smutno, bez żadnych obrazków, dlatego muszę pomyśleć jak sobie z tym poradzić na przyszły semestr.

 

bujo sierpień 2018

Oczywiście nie mogło zabraknąć kalendarza na cały miesiąc w sierpniu. Tę stronę lubię mieć zawsze wcześniej niż resztę na dany miesiąc, bo czasem są wydarzenia, które wiem odpowiednio wcześniej i chcę zapisać. Zdecydowanie moja ulubiona część plannera. Tym razem postanowiłam przedłużyć kreski z lipcowych tygodniówek i dodałam fragment zdjęcia z czasopisma. Jak zawsze minimalizm u mnie wygrywa i nie tylko dlatego, że jest prosty i szybki, ale ze względów estetycznych.

Memo Book

Memo Booka używam od początku roku. Kupiłam go w promocji, ale nawet za normalną cenę (14,99) jest naprawdę dobry. Co prawda w środku ma kropki w kolorze niebieskim, a nie szarym jak większość notesów, ale po pewnym czasie można do tego przywyknąć i nie zwraca się na to aż takiej uwagi.

Notes jest w rozmiarze większym niż A5 – jego wymiary to 190 x 232 mm. Papier to offset 80g, przy brush penach czasem prześwituje, ale nie tak, żeby to przeszkadzało, tylko delikatnie widać , że na drugiej stronie coś jest. Przy kontakcie z klejem nie faluje się, nawet przy jednej warstwie akwareli jest ok.

 

memo book bullet journal

 

Posiadam dwa notesy z modelu premium i okładka jest solidnie wykonana. Można go otworzyć pod kątem 180 stopni, co pozwala na łatwe pisanie nawet na środku notesu. Dodatkowo ma wstążkę, którą można zaznaczać gdzie się skończyło.

Myślę, że na początek przygody z bullet journalingiem (ale nie tylko) jest idealny. Jak za tą cenę jest naprawdę dobrze wykonany.

 

A wy w jakim notesie prowadzicie swoje bujo? Dajcie znać w komentarzu. 

 

Nie zapomnijcie również zajrzeć na mojego instagrama i facebooka, żeby być na bieżąco.

instagram facebook hiacynt w doniczce

 

 

 

 

 

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top