Gdy zastanawiamy się nad spróbowaniem czegoś nowego musimy zobaczyć najpierw, czy ta rzecz jest dla nas. Dlatego nie należy wydawać od razu nie wiadomo ile, żeby potem się okazało, że to jednak nie to. Tak samo jest z bullet journal. Zanim porwiemy się na super notes za ok 50zł i super dodatki warto zobaczyć, czy ten system będzie dla nas działać. Dlatego proponuje najpierw zaopatrzyć się w zeszyt i kilka rzeczy do pisania oraz przeczytać ten poradnik – bullet journal dla początkujących.

 

Sama prowadzę bullet journal w segregatorze tzw. hybryda. To sprawdza się dla mnie, a największą zaletą jest to, że w każdej chwili mogę przełożyć kartki i trzymać kolekcję w jednym miejscu, a tygodniówki w innym i nie muszę się martwić ile miejsca na to przeznaczyć, a ile na tamto. Wy też musicie sprawdzić co będzie działać dla was najlepiej. Jedni wolą mieć rozpisany każdy dzień na osobnej stronie, inni tydzień, a są osoby, którym wystarczy miesięczny kalendarz. Należy wypracować swój system. A do tego po prostu trzeba próbować i patrzeć, co się najlepiej sprawdza.

 

Jak zacząć?

Proponuje kupić zeszyt. W kratkę, linie, czysty – jak wolicie. Na rynku jest coraz więcej dostępnych notesów w kropki, które nie są tak drogie. Wszystko zależy od was. Będziecie potrzebowali jeszcze jakiegoś długopisu – i tu znowu wszystko jest w waszych rękach. Do minimalistycznego bujo nie potrzebujecie nic więcej. Jeśli lubicie bardziej kolorowe, to przydadzą się zakreślacze, cienkopisy itp. a jeśli lubicie handlettering to np. brushpeny.

Nie przejmujcie się jeśli na początku wam nie wyjdzie

Jeśli nie macie wprawy, nie denerwujcie się, jeśli wasze bujo nie będzie wyglądać jak te, z setkami polubień na instagramie. Praktyka czyni mistrza. Jeśli chcecie poćwiczyć pismo – dołączcie do jakiś wyzwań (ja uczestniczę w #wyzwaniepisanie). Z biegiem czasu wypracujecie własny sposób i styl, zobaczycie co wam się najbardziej podoba a co mniej.

Inspirujcie się zdjęciami z social mediów

To nic złego, jeśli będziecie się starać odwzorować czyjeś zdjęcie. Po to są wrzucane te wszystkie zdjęcia z hasztagami np. #bulletjournal #bujo #bujopl żebyście się mogli zainspirować. Oczywiście nie chodzi mi o kopiowanie, ale w inspirowaniu nie ma nic złego.

Mój instagram – kliknij tutaj

 

Przykładowy rozkład tygodniowy

Pomysłu na strony do bullet journal znajdziecie tutaj. Teraz pokaże wam mój rozkład tygodniowy. Trzymam go w segregatorze A5, ale równie dobrze możecie użyć zeszytu lub notesu. Ja użyłam do tego kartek z kołozeszytu z Lidla, który jest w kolekcji szkolnej.

kołozeszyt z lidla

Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona jakością tych kartek, ponieważ ich gramatura wynosi 70g/m2 a nie przebijają ani zakreślacze ani brushpeny (lekko widać falowanie od wody, ale nie przeszkadza to). Na zdjęciu poniżej druga strona a po lewej zwykły papier ksero, na którym widać przebicia od zakreślaczy.

druga strona kartki

#weekly

tygodniówka

Na lewej stronie mam rozkład tygodniowy. nie potrzebuje zbyt dużo miejsca na niego, ponieważ zazwyczaj mam do wykonania rzeczy, które nie są przypisane do konkretnego dnia. Dlatego wolę je umieścić w osobnej kategorii to do list.

#to do

to do

Na tej stronie mam kilka sekcji z rzeczami, które chciałabym osobno kontrolować.

Main

W tej sekcji piszę główne cele na ten tydzień, najważniejsze rzeczy, które muszę zrobić i są moim priorytetem.

To do list

Tutaj piszę listę rzeczy do zrobienia, które mogę potem wykreślić. Jest to o tyle łatwe, że jeśli nie zrobię czegoś w jednym dniu, to nie musze przepisywać w kółko.

Blog

Dla mnie ta sekcja jest na temat bloga, ale może być to zupełnie coś innego np.lista zakupów, pomysły na dania.

Rozwój

Tutaj staram się wypisać rzeczy, których się nauczyłam w danym tygodniu.

Odpoczynek

Uważam, że oprócz planowania rzeczy, które musimy zrobić warto też zaplanować czas, w którym możemy trochę odpocząć, zrelaksować się. Niezależnie czy będzie to dłuższa kąpiel z bąbelkami czy lampka wina z ulubionym serialem.

Drink

W codziennych bujo przydaje się jako tracker picia wody, ja używam go do zaznaczania ile wypiłam kawy oraz herbaty w danym tygodniu.

A tak prezentuje się w całości ta tygodniówka:

bullet journal tygodniówka

 

Mały life-hack dla osób korzystających z segregatora:

Kartki często w miejscach dziurek się drą i rozciągają oczka. Niedawno wymyśliłam technikę jak temu zapobiec. Wystarczy do tego washi tape. Przyklejamy ją wzdłuż brzegu i dziurkujemy ponownie kartkę. Nie dość, że chroni, to jeszcze ładnie wygląda i może robić za zakładkę 😉

 

Dajcie znać w komentarzach jak Wy używacie swoich bullet journali.

Jeśli chcecie być na bieżąco z nowymi wpisami zapraszam was do polubienia mojego facebooka tutaj.

  • Zobacz http://hiacyntwdoniczce.pl/2017/05/bullet-journal-2-120-pomyslow-na-strony/ moze znajdziesz cos dla siebie albo zainispirujesz się 🙂 każdy jest inny i co innego lubi także musisz po prostu pomysleć co podoba się Tobie 😉

  • Ja niedawno zaczęłam prowadzić bujo i jestem zachwycona! Na razie bez ozdobników, bo chcę przetestować bujo od praktycznej strony – czyli cele, harmonogramy, listy, kolekcje itd. Jeśli sprawdzi się u mnie to na pewno znajdzie się też miejsce na rysunki i ozdoby 😉

  • Leseratte 98

    Już kilka miesięcy temu zaczęłam moją przygodę z bullet journalem. Zaczęłam od zwykłego zeszytu A4 z gładkimi kartkami; miałam do niego sztywną oprawę na notatnik, poza tym miałam jeszcze czarny długopis :p Jeśli ktoś ma ochotę spróbować, to naprawdę nie potrzeba wiele, by zacząć. Zdecydowanie nie potrzeba od razu inwestować w zeszyt do bujo.
    Twój planer wygląda świetnie! 🙂 Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam!

    leseratte.blog.pl

  • Podoba mi się bullet journal ale chyba się do tego nie nadaję. Zrobiłam już dwa podejścia i jakoś nic z tego nie wychodzi. Na razie pozostanę wierna swoim planerom 🙂